O wierze i wierzeniu w Jezusa
8. O wierze i wierzeniu w Jezusa
Ja światłość — mówi Jezus - przyszedłem na świat, ażeby żaden, kto wierzy w tnie w ciemnościach nie został (J12, 46). Jam się na to narodził, i na to przyszedłem na świat, abym świadectwo wydał prawdzie; wszelki, który jest z prawdy, słucha głosu mojego (J18,37).
Jezus stwierdza, że człowiek nie wierzący w Niego żyje w mroku, nie zna prawdy, a celem przyjścia Jezusa na ziemie było właśnie wytknie świadectwa o prawdzie. Kto jest z prawdy, - stwierdza cytat - czyli jest jej miłośnikiem, słucha Jezusa. Dzięki temu słuchaniu zostaje wyprowadzany z mroku błędnych przekonań i grzesznego życia.
Czym jest wiara i wierzenie w Jezusa?
Mówiąc o wierzeniu w Jezusa i Jezusowi należy najpierw przypomnieć znaczenie słów: „wiara" i „wierzyć". Tu nie chodzi o wiarę w znaczeniu religii (wiara katolicka, protestancka czy jakaś inną, jak to słowo bywa u nas najczęściej rozumiane), lecz o postawę człowieka wobec kogoś czy czegoś rodzącą zaufanie do tego kogoś czy czegoś.
Według Biblii, wiara jest pewnością tego, czego się spodziewam, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy (Hbr 11, l). To przeświadczenie i pewność wyprzedzają realne wystąpienie spodziewanego zjawiska, wydarzenia, spełnienia obietnicy itp. Encyklopedyczne definicje wiary pokrywają się w zasadzie z biblijną.
Jest niepodważalnym faktem, że wiara jako akt rozumu i woli, zawsze powoduje działanie. Tak jest również w odniesieniu do wiary w Jezusa. Jednakże wiara w Jezusa i Jezusowi jest czymś szczególnym, o czym będę mówił nieco dalej. Obecnie, dla lepszego uzmysłowienia sobie, ze wiara to coś realnego w codziennym życiu, popatrzymy na kilka ilustracji jej funkcjonowania.
Przykład 1: Ponieważ wierzę że zapowiedziany w rozkładzie pociąg odjedzie - idę na dworzec, a więc działam. Moje wierzenie rozkładowi spowodowało moje pójście na dworzec.
Przykład 2: Znajoma umawia się ze mną na spotkanie. Wierzę, że przyjdzie. Moja ufność w jej słowność spowodowała, że poszedłem na spotkanie. Swoją decyzję pójścia na umówione miejsce oparłem na przeświadczeniu, że przyjdzie, - używając biblijnej definicji – na pewności tego, czego jeszcze nie doświadczyłem a tylko się spodziewałem. Moja wiara spowodowała działanie.
Prześledźmy kilka ciekawych ilustracji wiary zaczerpniętych z Biblii.
Oto historia uzdrowienia ślepego. Pan Jezus pomazawszy błotem oczy ślepego poleca mu iść do sadzawki Syloe obmyć się i - jak czy- tamy: Odszedł tedy i obmył się i wrócił z odzyskanym wzrokiem (J 9, 7). Ślepy uwierzył Jezusowi i ta jego wiara spowodowała, że poszedł do sadzawki i się obmył. Rezultat uwierzenia Jezusowi: - odzyskany, dzięki mocy Jezusa, wzrok. Gdyby nie uwierzył, nie poszedłby do sadzawki. Ale ponieważ uwierzył, poszedł, zadziałał.
Inny przykład: Bóg poleca Abrahamowi wyjść z rodzinnego kraju. I jak czytamy: - został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie (Hebr 11, 8). Oto szczególny przypadek wiary. Abraham tak mocno ufał Bogu, że wyszedł nawet nie prosząc o wyjaśnienia, dokąd ma iść.
Abraham jest nazwany ojcem wiary gdyż wierzył Bogu bezgranicznie. Nawet kiedy Bóg polecił mu ofiarować umiłowanego syna, cudownie poczętego w starości; bez wahania idzie na wskazaną górę spełnić Boże polecenie. Abraham wierzy ślepo, niejako wbrew logice. Jego wiara rodzi posłuszeństwo absolutne. Wiemy, że nie doszło do ofiarowania syna. Przez anioła Bóg powstrzymał rękę z mieczem. Powiedział: Ponieważ nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego, będę ci błogosławił obficie... w potomstwie twoim będą błogosławione wszystkie narody ziemi (1M 22,15-17). Oto skutek bezwarunkowego zawierzenia Bogu.
Jeszcze przykład ze Starego Testamentu: Rahab, kobieta wszeteczna zostaje ocalona od śmierci ponieważ uwierzyła obietnicy posłańców Jozuego, że jeśli wywiesi w swym oknie czerwony sznur, to w czasie zniszczenia miasta gdzie mieszka, zostanie oszczędzona wraz z jej bliskimi znajdującymi się w jej mieszkaniu. Historia godna dokładnego poznania wprost z Biblii. Sznur został wywieszony, zgromadzeni w domu Rahaby zostają ocaleni. Mamy tu logiczny przyczynowy łańcuch wydarzeń: posłańcy informują, kobieta słucha, wierzy ich obietnicy i dlatego że naprawdę wierzy, jest posłuszna i działa: wywiesza sznur. Skutek: zostaje wraz z rodziną ocalona.
I ostatni przykład z czasów bardzo odległych: Bóg obwieszcza Noemu, że ześle potop. Noe wierzy Bogu i buduje arkę na suchym lądzie. Ludzie śmieją się z Noego, nie wierzą Bogu.
Co się dzieje po wybudowaniu arki? Spełnia się Boża zapowiedź. Spada deszcz. Ulewa trwa 40 dni i nocy. Giną stworzenia i wszyscy ludzie na zewnątrz, arki. Oni nie wierzyli Bogu. Noe wierzył i działał, zbudował arkę i nie zginął (Potop jest faktem potwierdzonym przez archeologiczne wykopaliska).
Wierzenie Bogu sprawiło, że Bóg ocalił rodzinę Noego; jest przejawem pokory i mądrości.
Przytoczone ilustracje potwierdzają istnienie prawidłowości, że rzeczywista wiara zawsze powoduje działanie. Popularne powiedzenie: „wierzący ale nie praktykujący" jest dziwolągiem, nonsensem; ilustruje pseudo-wiarę, a więc martwą.
Powróćmy teraz do sprawy wiary w Jezusa i Jezusowi, jako wiary szczególnej.
Co znaczy wierzyć w Jezusa i Jezusowi?
Jezus mówił wiele razy o wierzeniu w Niego. Zachęcał do tego. Powiadał: Wierzcie w Boga i we Mnie wierzcie (J14,1). Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto w Mię wierzy, ma żywot wieczny (J6,47).
O co wyjątkowego chodzi, gdy mówimy o wierzeniu w Jezusa? Przecież to, że był i działał jest faktem historycznym, jak faktem jest, że był Mahomet, Budda, Luter, prymas Wyszyński i inni konkretni, dobrzy czy źli ludzie. O tym, że istnieli — wiemy, nie musimy wierzyć; także wiemy, że Jezus był na ziemi. Tutaj nie potrzebujemy wiary. Jednak w przypadku wiary w Jezusa i Jezusowi chodzi o coś szczególnego, o wierzenie w tym sensie, że On jest odwiecznym Bogiem, tym, który JEST (JAHWE). A jeśli jest takim to Jemu się należy boska cześć i pełne posłuszeństwo. Kto Mu tę boską cześć rzeczywiście oddaje? Kto wierząc, że On jest Bogiem i z radością czyni to, co Jezus poleca. Zna naukę Jezusa i żyje według niej. Jeśli zaś ktoś uważający się za chrześcijanina nie żyje według nauki Jezusa, to oznacza, że nie wierzy w Jezusa - Boga. Być może jest przekonany rozumowo, że Jezus jest Bogiem, że Jego nauka jest dobra, lecz to przekonanie nie jest wiarą gdyż - jak było przypomniane - wiara prawdziwa powoduje działania - życie w posłuszeństwie osobie, w którą ktoś wierzy: Każdy, co przestępuje, a nie zostaje w nauce Chrystusowej, Boga nie ma (2 J, 9).
Wierzenie w Jezusa jako Boga powoduje wierzenie Jemu. Gdy wierzymy Jemu, to słuchamy tego, co On mówi. I kiedy nam coś poleca, radzi, obiecuje, zakazuje, z radością to czynimy bo wierzymy Jemu. Nasze czyny i zachowania zgodne z Jego wolą dowodzą prawdziwości naszej wiary w Niego. Zatem - powtarzam: prawdziwa wiara rodzi działania. Brak działań oznacza brak wiary.
Skąd się bierze wiara w Jezusa?
Tak jak pokuta tak i wiara jest - jak było stwierdzone wcześniej - Bożym darem udzielanym łaskawie osobom pokornym, w myśl biblijnego Słowa: Bóg pokornym daje łaskę" (Jk 4, 6). Także łaskę wiary. Każdy normalny człowiek ma zdolność wierzenia. Ta zdolność - jak mówiłem na początku rozważań - funkcjonuje w codziennym życiu. Wiara w Jezusa ma tę odrębność, że jest udzielana człowiekowi przez Boga jako Boży dar, gdy człowiek uważnie słuchając Słowa Bożego, przyjmując je do serca i czyni je. Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie (posłuszeństwo)przez słowo Chrystusowe (Rz 10, 17).
Ażeby wierzyć w Jezusa, trzeba Go, jak mówiliśmy, poznać. Nie jest bowiem możliwym wierzyć w kogoś, kogo się nie zna. Ale - niestety - jest możliwym poznawszy Jezusa, nie uwierzyć w Niego, i nie poddać Jemu swego życia, a to dlatego, że wierzenie w Niego jest uwarunkowane odrzuceniem grzechu pychy i samowoli.
Biblia radzi: Poddawajcie siebie próbie, czy trwacie w wierze (2Kor 13, 5). Można bowiem żyć w zgubnym złudzeniu, że się wierzy.
Jak sprawdzać swą wiarę
Bezbłędnie sprawdzać swą wiarę (swoje chrześcijaństwo) można badając swoje postępowanie, bowiem czy i jak ja wierzę, ukazują nie moje przekonania i wyobrażenia o sobie, lecz moje czyny, to, co każdego dnia robię i jak to robię, z jakich motywów, czego nie robię a powinienem, w co wkładam moje zdolności, umiejętności, czas, dobra, pieniądze. Oto niezawodny test wiary w Jezusa. Jeśli ocena wypadnie ujemna, to należy czym prędzej upokorzyć się i pokutować (co to znaczy, jest omówione w rozdziale o prawdziwej pokucie).
Gdy uwierzmy Jezusowi z całą Jego nauką – On zmienia nasze życie, pojawiają się dobre czyny, te owoce zrodzone z Boga przez naszą pokutę i wiarę. Nasze dobre czyny - oczywiście - nie warunkują naszego zbawienia. To odstępczy Kościół i fałszywe religie uczą, że na zbawienie trzeba zarobić dobrymi uczynkami. Jest to sprzeczne z nauką Jezusa i stanowi bluźniercze poniżanie wystarczalności dla naszego zbawienia zbawczej ofiary Jezusa, niepowtarzalnej, złożonej na krzyżu jeden raz na zawsze. Zbawienie jest łaskawym Bożym darem, nie za uczynki, aby się kto nie chlubił (Ef 2, 9). Tak stwierdza Pismo Święte.
Suma rozważań o wierzeniu
Wierzenie w Jezusa jako Boga i wierzenie Jemu czyli w to, czego nauczał, ujawnia się w naszym według nauki Jezusa, codziennym postępowaniu. To wierzenie prowadzi do nowego życie z Bożego Ducha stanowiąc istotę prawdziwego chrześcijaństwa. Bez żywej wiary rodzącej dobre uczynki, nie można się podobać Bogu (Hbr 11, 7). „Albowiem jak ciało bez duszy jest martwe, tak i wiara bez uczynków martwa jest" (Jk 2, 20,26).
Jan Wierszyłowski
Ja światłość — mówi Jezus - przyszedłem na świat, ażeby żaden, kto wierzy w tnie w ciemnościach nie został (J12, 46). Jam się na to narodził, i na to przyszedłem na świat, abym świadectwo wydał prawdzie; wszelki, który jest z prawdy, słucha głosu mojego (J18,37).
Jezus stwierdza, że człowiek nie wierzący w Niego żyje w mroku, nie zna prawdy, a celem przyjścia Jezusa na ziemie było właśnie wytknie świadectwa o prawdzie. Kto jest z prawdy, - stwierdza cytat - czyli jest jej miłośnikiem, słucha Jezusa. Dzięki temu słuchaniu zostaje wyprowadzany z mroku błędnych przekonań i grzesznego życia.
Czym jest wiara i wierzenie w Jezusa?
Mówiąc o wierzeniu w Jezusa i Jezusowi należy najpierw przypomnieć znaczenie słów: „wiara" i „wierzyć". Tu nie chodzi o wiarę w znaczeniu religii (wiara katolicka, protestancka czy jakaś inną, jak to słowo bywa u nas najczęściej rozumiane), lecz o postawę człowieka wobec kogoś czy czegoś rodzącą zaufanie do tego kogoś czy czegoś.
Według Biblii, wiara jest pewnością tego, czego się spodziewam, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy (Hbr 11, l). To przeświadczenie i pewność wyprzedzają realne wystąpienie spodziewanego zjawiska, wydarzenia, spełnienia obietnicy itp. Encyklopedyczne definicje wiary pokrywają się w zasadzie z biblijną.
Jest niepodważalnym faktem, że wiara jako akt rozumu i woli, zawsze powoduje działanie. Tak jest również w odniesieniu do wiary w Jezusa. Jednakże wiara w Jezusa i Jezusowi jest czymś szczególnym, o czym będę mówił nieco dalej. Obecnie, dla lepszego uzmysłowienia sobie, ze wiara to coś realnego w codziennym życiu, popatrzymy na kilka ilustracji jej funkcjonowania.
Przykład 1: Ponieważ wierzę że zapowiedziany w rozkładzie pociąg odjedzie - idę na dworzec, a więc działam. Moje wierzenie rozkładowi spowodowało moje pójście na dworzec.
Przykład 2: Znajoma umawia się ze mną na spotkanie. Wierzę, że przyjdzie. Moja ufność w jej słowność spowodowała, że poszedłem na spotkanie. Swoją decyzję pójścia na umówione miejsce oparłem na przeświadczeniu, że przyjdzie, - używając biblijnej definicji – na pewności tego, czego jeszcze nie doświadczyłem a tylko się spodziewałem. Moja wiara spowodowała działanie.
Prześledźmy kilka ciekawych ilustracji wiary zaczerpniętych z Biblii.
Oto historia uzdrowienia ślepego. Pan Jezus pomazawszy błotem oczy ślepego poleca mu iść do sadzawki Syloe obmyć się i - jak czy- tamy: Odszedł tedy i obmył się i wrócił z odzyskanym wzrokiem (J 9, 7). Ślepy uwierzył Jezusowi i ta jego wiara spowodowała, że poszedł do sadzawki i się obmył. Rezultat uwierzenia Jezusowi: - odzyskany, dzięki mocy Jezusa, wzrok. Gdyby nie uwierzył, nie poszedłby do sadzawki. Ale ponieważ uwierzył, poszedł, zadziałał.
Inny przykład: Bóg poleca Abrahamowi wyjść z rodzinnego kraju. I jak czytamy: - został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie (Hebr 11, 8). Oto szczególny przypadek wiary. Abraham tak mocno ufał Bogu, że wyszedł nawet nie prosząc o wyjaśnienia, dokąd ma iść.
Abraham jest nazwany ojcem wiary gdyż wierzył Bogu bezgranicznie. Nawet kiedy Bóg polecił mu ofiarować umiłowanego syna, cudownie poczętego w starości; bez wahania idzie na wskazaną górę spełnić Boże polecenie. Abraham wierzy ślepo, niejako wbrew logice. Jego wiara rodzi posłuszeństwo absolutne. Wiemy, że nie doszło do ofiarowania syna. Przez anioła Bóg powstrzymał rękę z mieczem. Powiedział: Ponieważ nie wzbraniałeś się ofiarować mi jedynego syna swego, będę ci błogosławił obficie... w potomstwie twoim będą błogosławione wszystkie narody ziemi (1M 22,15-17). Oto skutek bezwarunkowego zawierzenia Bogu.
Jeszcze przykład ze Starego Testamentu: Rahab, kobieta wszeteczna zostaje ocalona od śmierci ponieważ uwierzyła obietnicy posłańców Jozuego, że jeśli wywiesi w swym oknie czerwony sznur, to w czasie zniszczenia miasta gdzie mieszka, zostanie oszczędzona wraz z jej bliskimi znajdującymi się w jej mieszkaniu. Historia godna dokładnego poznania wprost z Biblii. Sznur został wywieszony, zgromadzeni w domu Rahaby zostają ocaleni. Mamy tu logiczny przyczynowy łańcuch wydarzeń: posłańcy informują, kobieta słucha, wierzy ich obietnicy i dlatego że naprawdę wierzy, jest posłuszna i działa: wywiesza sznur. Skutek: zostaje wraz z rodziną ocalona.
I ostatni przykład z czasów bardzo odległych: Bóg obwieszcza Noemu, że ześle potop. Noe wierzy Bogu i buduje arkę na suchym lądzie. Ludzie śmieją się z Noego, nie wierzą Bogu.
Co się dzieje po wybudowaniu arki? Spełnia się Boża zapowiedź. Spada deszcz. Ulewa trwa 40 dni i nocy. Giną stworzenia i wszyscy ludzie na zewnątrz, arki. Oni nie wierzyli Bogu. Noe wierzył i działał, zbudował arkę i nie zginął (Potop jest faktem potwierdzonym przez archeologiczne wykopaliska).
Wierzenie Bogu sprawiło, że Bóg ocalił rodzinę Noego; jest przejawem pokory i mądrości.
Przytoczone ilustracje potwierdzają istnienie prawidłowości, że rzeczywista wiara zawsze powoduje działanie. Popularne powiedzenie: „wierzący ale nie praktykujący" jest dziwolągiem, nonsensem; ilustruje pseudo-wiarę, a więc martwą.
Powróćmy teraz do sprawy wiary w Jezusa i Jezusowi, jako wiary szczególnej.
Co znaczy wierzyć w Jezusa i Jezusowi?
Jezus mówił wiele razy o wierzeniu w Niego. Zachęcał do tego. Powiadał: Wierzcie w Boga i we Mnie wierzcie (J14,1). Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto w Mię wierzy, ma żywot wieczny (J6,47).
O co wyjątkowego chodzi, gdy mówimy o wierzeniu w Jezusa? Przecież to, że był i działał jest faktem historycznym, jak faktem jest, że był Mahomet, Budda, Luter, prymas Wyszyński i inni konkretni, dobrzy czy źli ludzie. O tym, że istnieli — wiemy, nie musimy wierzyć; także wiemy, że Jezus był na ziemi. Tutaj nie potrzebujemy wiary. Jednak w przypadku wiary w Jezusa i Jezusowi chodzi o coś szczególnego, o wierzenie w tym sensie, że On jest odwiecznym Bogiem, tym, który JEST (JAHWE). A jeśli jest takim to Jemu się należy boska cześć i pełne posłuszeństwo. Kto Mu tę boską cześć rzeczywiście oddaje? Kto wierząc, że On jest Bogiem i z radością czyni to, co Jezus poleca. Zna naukę Jezusa i żyje według niej. Jeśli zaś ktoś uważający się za chrześcijanina nie żyje według nauki Jezusa, to oznacza, że nie wierzy w Jezusa - Boga. Być może jest przekonany rozumowo, że Jezus jest Bogiem, że Jego nauka jest dobra, lecz to przekonanie nie jest wiarą gdyż - jak było przypomniane - wiara prawdziwa powoduje działania - życie w posłuszeństwie osobie, w którą ktoś wierzy: Każdy, co przestępuje, a nie zostaje w nauce Chrystusowej, Boga nie ma (2 J, 9).
Wierzenie w Jezusa jako Boga powoduje wierzenie Jemu. Gdy wierzymy Jemu, to słuchamy tego, co On mówi. I kiedy nam coś poleca, radzi, obiecuje, zakazuje, z radością to czynimy bo wierzymy Jemu. Nasze czyny i zachowania zgodne z Jego wolą dowodzą prawdziwości naszej wiary w Niego. Zatem - powtarzam: prawdziwa wiara rodzi działania. Brak działań oznacza brak wiary.
Skąd się bierze wiara w Jezusa?
Tak jak pokuta tak i wiara jest - jak było stwierdzone wcześniej - Bożym darem udzielanym łaskawie osobom pokornym, w myśl biblijnego Słowa: Bóg pokornym daje łaskę" (Jk 4, 6). Także łaskę wiary. Każdy normalny człowiek ma zdolność wierzenia. Ta zdolność - jak mówiłem na początku rozważań - funkcjonuje w codziennym życiu. Wiara w Jezusa ma tę odrębność, że jest udzielana człowiekowi przez Boga jako Boży dar, gdy człowiek uważnie słuchając Słowa Bożego, przyjmując je do serca i czyni je. Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie (posłuszeństwo)przez słowo Chrystusowe (Rz 10, 17).
Ażeby wierzyć w Jezusa, trzeba Go, jak mówiliśmy, poznać. Nie jest bowiem możliwym wierzyć w kogoś, kogo się nie zna. Ale - niestety - jest możliwym poznawszy Jezusa, nie uwierzyć w Niego, i nie poddać Jemu swego życia, a to dlatego, że wierzenie w Niego jest uwarunkowane odrzuceniem grzechu pychy i samowoli.
Biblia radzi: Poddawajcie siebie próbie, czy trwacie w wierze (2Kor 13, 5). Można bowiem żyć w zgubnym złudzeniu, że się wierzy.
Jak sprawdzać swą wiarę
Bezbłędnie sprawdzać swą wiarę (swoje chrześcijaństwo) można badając swoje postępowanie, bowiem czy i jak ja wierzę, ukazują nie moje przekonania i wyobrażenia o sobie, lecz moje czyny, to, co każdego dnia robię i jak to robię, z jakich motywów, czego nie robię a powinienem, w co wkładam moje zdolności, umiejętności, czas, dobra, pieniądze. Oto niezawodny test wiary w Jezusa. Jeśli ocena wypadnie ujemna, to należy czym prędzej upokorzyć się i pokutować (co to znaczy, jest omówione w rozdziale o prawdziwej pokucie).
Gdy uwierzmy Jezusowi z całą Jego nauką – On zmienia nasze życie, pojawiają się dobre czyny, te owoce zrodzone z Boga przez naszą pokutę i wiarę. Nasze dobre czyny - oczywiście - nie warunkują naszego zbawienia. To odstępczy Kościół i fałszywe religie uczą, że na zbawienie trzeba zarobić dobrymi uczynkami. Jest to sprzeczne z nauką Jezusa i stanowi bluźniercze poniżanie wystarczalności dla naszego zbawienia zbawczej ofiary Jezusa, niepowtarzalnej, złożonej na krzyżu jeden raz na zawsze. Zbawienie jest łaskawym Bożym darem, nie za uczynki, aby się kto nie chlubił (Ef 2, 9). Tak stwierdza Pismo Święte.
Suma rozważań o wierzeniu
Wierzenie w Jezusa jako Boga i wierzenie Jemu czyli w to, czego nauczał, ujawnia się w naszym według nauki Jezusa, codziennym postępowaniu. To wierzenie prowadzi do nowego życie z Bożego Ducha stanowiąc istotę prawdziwego chrześcijaństwa. Bez żywej wiary rodzącej dobre uczynki, nie można się podobać Bogu (Hbr 11, 7). „Albowiem jak ciało bez duszy jest martwe, tak i wiara bez uczynków martwa jest" (Jk 2, 20,26).
Jan Wierszyłowski
Komentarze
Prześlij komentarz